Spór o kary nakładane przez Prezesa URE trwa: dla jednych są zbyt dotkliwe i „automatyczne”, dla innych – zwłaszcza z perspektywy dużych podmiotów – wcale nie tak surowe, jak mogłoby się wydawać.
W komentarzu dla Prawo.pl mec. Przemysław Mazur z kancelarii Romanowski i Wspólnicy zwraca uwagę, że niekoniecznie potrzebujemy kolejnej „dużej” zmiany przepisów – kluczowe jest raczej to, jak w praktyce stosuje się istniejące instrumenty (w tym uzasadnianie i miarkowanie sankcji) oraz zapewnienie większej przewidywalności po stronie przedsiębiorców.
Temat ma realne znaczenie dla strategii compliance w energetyce (i nie tylko).
Więcej w artykule [TUTAJ].

